Wojciech Korda i jego muzyczna droga

Wojciech Korda był artystą, którego charakterystyczny głos i nieprzeciętny talent gitarowy podbijały serca słuchaczy lat 60. Zapisał się w pamięci jako wokalista, gitarzysta, kompozytor i lider zespołu Niebiesko-Czarni. Jego kariera to historia niezwykłej zdolności do adaptacji i poszukiwania nowych muzycznych ścieżek. Współpraca z zespołem Niebiesko-Czarni przyniosła mu sławę, ale to solowe osiągnięcia ugruntowały jego pozycję jako jednej z najważniejszych postaci rodzimej sceny muzycznej. Jak wyglądała droga Wojciecha Kordy na szczyt? Co sprawiało, że jego twórczość była tak wyjątkowa? Odkryj historię człowieka, który z pasji i determinacji stał się ikoną polskiego big-beatu.

Dzieciństwo i początki muzycznej drogi

Wojciech Korda, urodził się jako Wojciech Kędziora 11 lipca 1944 roku w Poznaniu. Uczył się w Zespole Szkół Geodezyjno-Drogowych. Już w dzieciństwie fascynował się dźwiękami i rytmami, które towarzyszyły mu w codziennym życiu i przejawiał niezwykły talent muzyczny. W latach 1951–1957 śpiewał w poznańskim Chórze Chłopięcym Stefana Stuligrosza, co stanowiło solidny fundament jego przyszłej kariery.

W latach młodości Korda rozpoczął naukę gry na gitarze, która szybko stała się jego pasją i kluczem do przyszłej kariery. W tamtych czasach rock’n’roll dopiero zdobywał popularność w Polsce, a młody Wojciech zafascynowany twórczością takich artystów jak Elvis Presley czy Chuck Berry, postanowił spróbować swoich sił na scenie.

Pierwsze kroki w świecie muzyki

Nazwisko „Korda” przybrał na początku swojej przygody z estradą – było ono inspirowane słowami „sursum corda” („w górę serca”), które miał usłyszeć podczas jednego z pierwszych występów od konferansjera, który tymi słowami chciał wzmocnić jego morale.

Przełomowym momentem dla Wojciecha był udział w Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie w 1962 roku. Zakwalifikowanie się do „złotej dziesiątki” otworzyło mu drzwi do dalszej kariery.

Zespół Niebiesko-Czarni i narodziny legendy

Już dwa lata później dołączył do legendarnego zespołu Niebiesko-Czarni, gdzie początkowo śpiewał, a z czasem stał się również gitarzystą. Grupa, założona przez Franciszka Walickiego i Jerzego Kosselę, była jednym z pierwszych polskich zespołów rockowych, które zdobyły ogólnokrajową popularność. Korda szybko stał się jednym z liderów formacji, a jego charakterystyczny głos i charyzma sceniczna przyciągały tłumy fanów.

Wojciech Korda spędził w Niebiesko-Czarnych ponad dekadę, od stycznia 1964 do czerwca 1976 roku, a zespół w tym czasie osiągnął ogromną popularność w Polsce i za granicą. Wspólnie z grupą koncertował w Europie i Stanach Zjednoczonych, a jednym z ich największych przebojów był utwór „Niedziela będzie dla nas”.

Szczególnym osiągnięciem Kordy i zespołu była praca nad pierwszą polską rock-operą „Naga”, której premiera odbyła się 22 kwietnia 1973 roku. Projekt ten wyprzedzał swoje czasy, łącząc elementy rocka z teatralnym rozmachem i innowacyjną narracją muzyczną.

Kariera solowa

Po zakończeniu działalności Niebiesko-Czarnych w 1976 roku, Wojciech Korda kontynuował karierę solową. Jego muzyka zyskała bardziej osobisty charakter, a artysta eksperymentował z różnymi gatunkami i stylami, od rocka po ballady. Korda nie bał się podejmować artystycznych wyzwań, co przyniosło mu uznanie zarówno wśród krytyków, jak i słuchaczy. Po rozwiązaniu Niebiesko-Czarnych Korda występował w duecie z Adą Rusowicz w zespole Ada-Korda i Horda. Jego dorobek artystyczny został wielokrotnie doceniony, w tym nagrodą „Złotego Kamertonu” w 1991 roku oraz Złotym Krzyżem Zasługi w 2013 roku.

Wojciech Korda i Ada Rusowicz

Miłość i tragedia

Na scenie Korda współpracował z wieloma wybitnymi artystami, w tym z Adą Rusowicz, która początkowo występowała w chórku zespołu. Z czasem ich relacja przerodziła się w miłość, którą uwieńczył ślub w 1971 roku. Para doczekała się dwójki dzieci: Bartłomieja (ur. 1977) i Anny (ur. 1983), która podążyła muzycznymi śladami rodziców.

Niestety, 1 stycznia 1991 roku miał miejsce tragiczny wypadek, w którym zginęła Ada Rusowicz i wszyscy pasażerowie samochodu poza Wojciechem Kordą. To wydarzenie na zawsze zmieniło jego życie. Po tragicznej śmierci żony, Korda zaopiekował się synem, natomiast córkę Annę oddał pod opiekę wujostwa. Anna nie wybaczyła tego ojcu i nie utrzymywała z nim kontaktu, przyjmując nawet nazwisko matki.

Wojciech Korda i Ada Rusowicz

Zmagania z chorobą

Ostatnie lata jego życia były naznaczone problemami zdrowotnymi. Korda przeszedł sześć udarów mózgu, co spowodowało paraliż i konieczność korzystania z respiratora. Opiekowała się nim druga żona – Aldona.

Śmierć i miejsce spoczynku

Wojciech Korda zmarł 21 października 2023 roku i został pochowany na cmentarzu Miłostowo w Poznaniu, obok swojej pierwszej żony, Ady Rusowicz.

Dzięki swojej twórczości Wojciech Korda stał się symbolem polskiego rocka i dowodem na to, że pasja i determinacja mogą przełamać wszelkie bariery. Jego historia jest inspiracją dla tych, którzy pragną realizować swoje marzenia.

Życie Wojciecha Kordy było pełne muzyki, pasji i niezapomnianych chwil. Jego twórczość, zarówno w ramach zespołu Niebiesko-Czarni, jak i jako solowego artysty, na zawsze pozostanie częścią polskiego dziedzictwa kulturowego.

Podobne wpisy